Planowanie wejścia na 28 różnych szczytów wymaga czegoś więcej niż zapisania nazw na liście. Korona Gór Polski obejmuje pasma o zupełnie innym charakterze, dlatego w tym zestawieniu pokazuję wszystkie wierzchołki, ich wysokości i pasma, a także podpowiadam, od których tras zacząć, jak przygotować dokumentację i gdzie trzeba zachować szczególną ostrożność.
Najważniejsze informacje o zdobywaniu polskich szczytów
- 28 szczytów tworzy oficjalną listę najwyższych punktów wybranych pasm górskich w Polsce.
- Najniższa góra zestawienia ma 612 m n.p.m., a najwyższa 2499 m n.p.m.
- Najłatwiej zacząć od Łysicy, Ślęży, Skopca lub Lubomira, ale trudność zależy od trasy i pogody.
- Do oficjalnej weryfikacji potrzebne są między innymi zdjęcia ze szczytów, daty wejść i potwierdzenia w książeczce.
- Nie ma obowiązku zdobywania gór w określonej kolejności ani w konkretnym czasie.

Pełna lista 28 szczytów i pasm
Poniższa tabela przedstawia aktualny wykaz używany przez Klub Zdobywców Korony Gór Polski, uporządkowany od najniższego do najwyższego szczytu. Przyjmuję wartości z bieżącego wykazu klubowego, ponieważ w atlasach i starszych przewodnikach można spotkać nieco inne wysokości.
| Lp. | Szczyt | Wysokość | Pasmo |
|---|---|---|---|
| 1 | Łysica | 612 m | Góry Świętokrzyskie |
| 2 | Ślęża | 718 m | Masyw Ślęży |
| 3 | Skopiec | 721 m | Góry Kaczawskie |
| 4 | Kłodzka Góra | 757 m | Góry Bardzkie |
| 5 | Chełmiec | 851 m | Góry Wałbrzyskie |
| 6 | Biskupia Kopa | 890 m | Góry Opawskie |
| 7 | Lubomir | 904 m | Beskid Makowski |
| 8 | Szczeliniec Wielki | 919 m | Góry Stołowe |
| 9 | Czupel | 930 m | Beskid Mały |
| 10 | Waligóra | 934 m | Góry Kamienne |
| 11 | Skalnik | 945 m | Rudawy Janowickie |
| 12 | Jagodna | 977 m | Góry Bystrzyckie |
| 13 | Kowadło | 989 m | Góry Złote |
| 14 | Lackowa | 997 m | Beskid Niski |
| 15 | Wielka Sowa | 1015 m | Góry Sowie |
| 16 | Wysoka | 1050 m | Pieniny |
| 17 | Orlica | 1084 m | Góry Orlickie |
| 18 | Rudawiec | 1106 m | Góry Bialskie |
| 19 | Wysoka Kopa | 1126 m | Góry Izerskie |
| 20 | Mogielica | 1171 m | Beskid Wyspowy |
| 21 | Skrzyczne | 1257 m | Beskid Śląski |
| 22 | Radziejowa | 1262 m | Beskid Sądecki |
| 23 | Turbacz | 1310 m | Gorce |
| 24 | Tarnica | 1346 m | Bieszczady |
| 25 | Śnieżnik | 1425 m | Masyw Śnieżnika |
| 26 | Śnieżka | 1603 m | Karkonosze |
| 27 | Babia Góra | 1725 m | Beskid Żywiecki |
| 28 | Rysy | 2499 m | Tatry |
Na pierwszy rzut oka lista wygląda jak prosty ranking wysokości, ale szybko okazuje się, że sama liczba metrów niewiele mówi o trudności wycieczki. Szczeliniec Wielki ma mniej niż 1000 m, a dzięki skalnym schodom i labiryntom daje zupełnie inne wrażenia niż leśny Lubomir. Z kolei niepozorna wysokość Lackowej nie oznacza łatwego wejścia.
Od krótkich spacerów do tras wysokogórskich
Dobre szczyty na początek
Jeżeli dopiero zaczynam przygodę z dłuższymi wycieczkami, wybieram góry o czytelnej trasie i dobrej dostępności. Łysica, Ślęża, Skopiec, Czupel, Lubomir, Wielka Sowa, Jagodna i Orlica zwykle dobrze sprawdzają się jako pierwsze cele, choć każdą trasę trzeba dopasować do kondycji.
Na początek szczególnie lubię Ślężę i Szczeliniec Wielki, bo oprócz samego wejścia oferują ciekawy krajobraz i wyraźną zmianę charakteru terenu. To ważne dla początkujących, którzy chcą poczuć, że zdobywają coś więcej niż leśne wzniesienie.
Przeczytaj również: Najlepsze szlaki w Górach Stołowych - co wybrać na start
Szczyty wymagające większego przygotowania
Więcej wysiłku mogą wymagać Lackowa, Wysoka, Mogielica, Radziejowa, Tarnica, Śnieżnik i Babia Góra. Trudność wynika tu z długości podejścia, stromych fragmentów, przewyższeń albo ekspozycji na wiatr. Lackowa potrafi zaskoczyć stromizną, a na Babiej Górze pogoda może zmienić się szybciej niż sugeruje prognoza dla doliny.
Najbardziej wysokogórskim celem jest Rysy. Na trasie od strony polskiej występują strome odcinki, ekspozycja i sztuczne ułatwienia w postaci łańcuchów. Nie traktuję ich jako kolejnego punktu do odhaczenia, lecz jako osobną wyprawę, wymagającą dobrej pogody, zapasu czasu i doświadczenia w poruszaniu się po skalistym terenie.
Jak zaplanować zdobywanie bez niepotrzebnego pośpiechu
Nie ma jednej najlepszej kolejności. Ja dzielę listę na kilka regionalnych wyjazdów, zamiast próbować łączyć odległe szczyty podczas jednej podróży. Sudety pozwalają wygodnie zaplanować kilka weekendów, natomiast Beskidy i Bieszczady często wymagają większej rezerwy na dojazd.
- Zacznij od najbliższych pasm, ponieważ regularność jest ważniejsza niż efektowny start.
- Łącz sąsiednie cele, ale tylko wtedy, gdy długość tras i przewyższenia pozostają rozsądne.
- Nie planuj Rysów jako zwykłego jednodniowego spaceru, jeśli nie masz doświadczenia z trudniejszymi szlakami.
- Zostaw zapas czasu na zmianę pogody, wolniejsze tempo i odpoczynek.
- Sprawdzaj komunikaty parków narodowych, GOPR i TOPR przed każdym wyjściem.
W praktyce dobrze działa prowadzenie własnej tabeli z datą, trasą, czasem przejścia i uwagami o warunkach. Dzięki temu po kilku wyjazdach widać, które dystanse są dla nas komfortowe, a które wymagały zbyt ambitnego tempa. To prosty sposób, by nie planować kolejnych wycieczek wyłącznie na podstawie wysokości szczytu.
Jak wygląda oficjalne dokumentowanie wejść
Samo wejście na wszystkie góry może być prywatnym wyzwaniem i nie wymaga członkostwa w żadnym klubie. Jeżeli jednak zależy Ci na oficjalnej weryfikacji i tytule zdobywcy, trzeba przystąpić do Klubu przed rozpoczęciem zaliczanych wejść. Wejścia dokonane wcześniej mogą nie zostać uwzględnione w klubowej procedurze.
Szczyty można zdobywać w dowolnej kolejności i bez limitu czasu. Najważniejszym dokumentem jest książeczka, w której zapisuje się datę wejścia, fotografię zdobywcy na szczycie oraz potwierdzenie wyprawy. Klub wymaga zdjęć w formie papierowej, dlatego fotografie z telefonu nie wystarczą podczas weryfikacji.
Pieczątka może pochodzić ze schroniska, punktu informacji turystycznej, obiektu noclegowego albo innego miejsca w pobliżu trasy. W szczególnych sytuacjach brak stempla można uzupełnić opisem przejścia, ale zdjęcie osoby na szczycie nadal pozostaje podstawowym dowodem zdobycia. Z mojego punktu widzenia najlepiej nie odkładać tego na koniec, tylko uzupełniać książeczkę po każdym wyjeździe.
Po zdobyciu wszystkich 28 szczytów dokumentację przedstawia się Loży Zdobywców. Warto też wiedzieć, że dodatkowy program KGP+ nie zmienia podstawowej listy, lecz rozszerza ją o wierzchołki związane ze sporami dotyczącymi pomiarów i podziału pasm.
Sprzęt i bezpieczeństwo mają większe znaczenie niż sama lista
Na łatwiejszych trasach wystarczą wygodne buty trekkingowe, odzież warstwowa, kurtka przeciwdeszczowa, woda, jedzenie, mapa offline i naładowany telefon. Na całodzienną wycieczkę zwykle zabieram około 1,5-2 litrów płynów, ale latem lub przy braku schronisk zapas powinien być większy.
W wyższych partiach gór pogoda potrafi zmienić się w ciągu kilkunastu minut. Na Babią Górę, Śnieżkę, Śnieżnik czy Rysy trzeba zabrać dodatkową warstwę, rękawiczki i czołówkę, nawet gdy w dolinie świeci słońce. Prognoza dla miejscowości startowej nie opisuje warunków na szczycie, dlatego sprawdzam również wiatr, temperaturę odczuwalną i widzialność.
Najczęstszy błąd polega na traktowaniu książeczki jako ważniejszej niż bezpieczeństwo. Jeżeli pogoda się załamuje, szlak jest oblodzony albo uczestnik wyprawy traci siły, zawrócenie jest rozsądną decyzją, a nie porażką. Brak jednego wejścia można nadrobić, natomiast konsekwencji lekkomyślnego podejścia nie da się cofnąć.
Jak zamienić listę szczytów w dobrą górską historię
Najlepiej potraktować to wyzwanie jako długoterminowy plan poznawania Polski, a nie wyścig z tabelą. Jednego miesiąca można przejść łagodny szlak w Górach Świętokrzyskich, a kilka tygodni później zaplanować wymagającą wyprawę w Beskidach. Taka różnorodność jest największą wartością całego projektu.
Przed każdym wejściem sprawdź aktualny przebieg szlaku, warunki, zasady obowiązujące na obszarach chronionych i własne możliwości. Zdobyte szczyty są ważne, ale jeszcze ważniejsze pozostają dobre decyzje, widoki i wspomnienia z drogi.